Reklama
  • Czwartek, 19 maja 2016 (11:00)

    Pytania do ortodonty

Aparat nie tylko chroni przed utratą zębów, ale usuwa wady wymowy, np. seplenienie.

Moja córka ma 36 lat. Od niedawna nosi stały aparat ortodontyczny. Czy to nie za późno na leczenie zgryzu?

Reklama

Nie. Aparat ortodontyczny można założyć w każdym wieku. Stosuje się go nie tylko po to, by pozbyć się kompleksów, ale również problemów zdrowotnych. Zły zgryz może bowiem spowodować wiele dolegliwości – bóle głowy, zaburzenia w funkcjonowaniu stawów szczękowo-skroniowych, a także nadmierne ścieranie się zębów. Na dodatek zbyt gęsto ustawione trudniej wyczyścić.

Odkłada się na nich płytka nazębna i łatwiej atakuje je próchnica. U osób z nieleczoną wadą zgryzu częściej pojawiają się problemy z dziąsłami i przyzębiem. Rozwijają się przewlekłe stany zapalne, co po latach może prowadzić do utraty zębów.

Mam krzywy zgryz, ale ze względu na pracę nie chcę nosić aparatu stałego. Czy to prawda, że są niewidoczne aparaty ortodontyczne, które instaluje się jedynie na tylnej powierzchni zębów?

Tak. Pytasz o aparaty lingwalne, które umieszcza się od strony języka. Ich skuteczność jest porównywalna z tradycyjnymi aparatami stałymi, a największą zaletą jest właśnie to, że dla osób z zewnątrz są zupełnie niezauważalne.

Aparatem tego typu można wyleczyć niemal każdą wadę zgryzu. Ich zamki są spłaszczone, dzięki czemu zmniejsza się ryzyko odwapnień na przednich ściankach zębów, a przy tym leczenie za pomocą tego aparatu może przebiegać szybciej (zęby „pchane” od tyłu szybciej się przemieszczają). Aparat lingwalny może mieć też wady, np. powodować utrudnienia w mówieniu.

Ortodonta proponował mi leczenie zgryzu nakładkami, które można wyjmować. Co to za metoda? Czy jest tak samo skuteczna jak stały aparat?

Masz zapewne na myśli Clear Aligner lub Invisalign. To metoda polegająca na zakładaniu na zęby specjalnych zdejmowanych szyn. Wykonuje się je indywidualnie dla każdego pacjenta na podstawie wycisku szczęk w specjalnej plastycznej paście. Szyny te są zupełnie przezroczyste i pozwalają na bardzo precyzyjną i niewidoczną dla otoczenia korektę zgryzu.

W czasie leczenia co 2 tygodnie przygotowuje dla pacjenta nowe nakładki. Nosi  je on prawie przez całą dobę i zdejmuje jedynie po to, by zjeść posiłek lub wyszczotkować zęby. Niestety, terapia tą metodą jest na razie dość kosztowna, a poza tym wymaga bardzo częstych i regularnych wizyt u ortodonty. Całkowity koszt takiego leczenia to od kilku nawet do kilkunastu tysięcy złotych.

Moja 12-letnia córka ma problem z wymawianiem głosek szeleszczących. Czy powinnam z nią pójść do ortodonty?

Ortodontę należy pierwszy raz odwiedzić, gdy dziecko ukończy sześć lat. Wówczas można korygować zgryz ruchomym aparatem, a także stałym – częściowym. U malucha z mlecznymi zębami aparat ten rozpycha szczęki, by rosnące zęby stałe mogły się zmieścić.

Dzięki tej metodzie łatwo również skorygować seplenienie – wadę związaną z tzw. zgryzem otwartym (zęby nie stykają się na całej linii). Stały aparat zakładany na wszystkie zęby z pewnością też zda egzamin, jednak stosuje się go dopiero od 13. roku życia. Już teraz zgłoś się z córką na badanie ortodontyczne.

Podobno są już takie aparaty, w których nie trzeba zakładać gumek. Jak one działają?

W najnowszych aparatach samoligaturujących rzeczywiście nie trzeba używać gumek (ligatur), trzymających łuk ortodontyczny w zamku. Działanie tej metody opiera się na wykorzystaniu specjalnych klapek utrzymujących leczony łuk. Aparaty te są bardziej estetyczne od tradycyjnych i dużo szybciej prostują zęby.

Zaletą jest również to, iż nie trzeba tak często chodzić na wizyty kontrolne. Aparaty te są również bardziej łagodne dla błony śluzowej policzków. Ich zamki są bardziej płaskie i nie urażają delikatnych tkanek. Te najpopularniejsze i najczęściej zalecane to system Damon VS i Clarity SL. Efekty widać po kilku tygodniach.

Waham się, czy założyć stały aparat. Słyszałam, że zamki niszczą szkliwo i łatwo o próchnicę. Jeśli to prawda, to jak można się przed tym zabezpieczyć?

Nie powinnaś się tego obawiać. Rzeczywiście lekarz ortodonta przed przyklejeniem zamków do zębów musi lekko wytrawić (zmatowić) ich zewnętrzną powierzchnię. Nie ma to jednak żadnego wpływu na pogorszenie się stanu szkliwa. Problem mogą mieć osoby, które w czasie noszenia aparatu nie zachowują należytej higieny (trzeba myć zęby po posiłkach). Wówczas pod zamkami mogą namnażać się bakterie wywołujące próchnicę.

Na pomoc chirurg szczękowy

Duże, pogłębiające się przez wiele lat defekty zgryzu mogą być trudne do usunięcia. Co wtedy?

Czasami nie udaje się skorygować wad nawet za pomocą najnowocześniejszych aparatów. Nadmiernie wysunięta szczęka, przemieszczenia zębów, dolne zbyt głęboko zachodzące na górne albo podczas zagryzania zupełnie znikające pod przednimi… – w tych przypadkach istnieje, niestety, spore ryzyko, że aparat stały ich nie skoryguje. Wówczas ortodonta po konsultacji z chirurgiem szczękowym może zdecydować o konieczności zabiegu.

W jego trakcie chirurg w odpowiednich miejscach przecina kości (narusza również stawy i na nowo je pozycjonuje). Przed zabiegiem stosuje się znieczulenie miejscowe.

Na żywo
Więcej na temat:pytania | aparat fotograficzny | Nie | ortodonta | Tak | problem | sl

Zobacz również

  • Pojawiają się zwykle, gdy kończymy 16-25 lat. Nazywane są zębami mądrości, ale czy faktycznie dodają nam inteligencji – tego nie wiadomo... Pewne jest, że są pozostałością po naszych dawnych... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.